Świadek łask
 
Siotra Julia, przełożona niepokalanek w Jazłowcu o łaskach wymodlonych w tym miejscu, może mówić godzinami.
 fot. arch. ss. Niepokalanek
    Siostra Julia opowiada, że przez całe lata grób matki Marceliny był bardzo zaniedbany, opuszczony. Siostry po wojnie - w 1946 roku - musiały opuścić Jazłowiec. Pod koniec lat 90. XX w. siostrom udało się odzyskać część swego byłego klasztoru i rozpocząć prace remontowe, które nadal trwają. W odnowionych pomieszczeniach zakonnice prowadzą dom rekolekcyjny. Po beatyfikacji przez Jana Pawła II w 1996 r. kult matki Marceliny Darowskiej, zwanej przez okolicznych mieszkańców „Marcelinką”, szerzy się w Jazłowcu i całej Ukrainie.

    - Pamięć o bł. Marcelinie Darowskiej przetrwała w ludziach. To oni przychodzili i mówili, że tu leży nasza święta Marcelinka - mówi siostra Julia. Dodaje, że wciąż ludzie w różnych swoich biedach przychodzą do grobu bł. Marceliny i wymadlają łaski w trudnych sytuacjach.

Sepsa
    Siostra Julia wspomina spotkanie, do którego doszło w Buczaczu. Któregoś dnia w kruchcie kościoła siostry spotkały starszą panią. Płakała. Powiedziała, że ma chorego wnuczka o imieniu Taras. Dziecko miało wodogłowie, a później wywiązała się sepsa - opowiada niepokalanka.

    Siostry dały kobiecie relikwie drugiego stopnia bł. matki Marceliny i modlitwę za jej wstawiennictwem. Same także obiecały, że będą prosić w intencji chorego chłopca. Na tym urwał się kontakt z kobietą. Po jakimś czasie do sióstr przyjechał ks. Józef M., który powiedział, że malec przeszedł operację i żyje. Lekarze powiedzieli jednak, że to cud. Babcia powiesiła relikwie na szyi dziecka. Do dziś mają w domu ołtarzyk z bł. matką Marceliną.

Ocalone powołanie
    Do Jazłowca na rekolekcje przyjeżdżają różne grupy. Któregoś dnia były one prowadzone dla sióstr zakonnych. Na rekolekcje Lectio Divina przyjechała jedna siostra, która nie była pewna swojego powołania zakonnego. Myślała, że zaraz po ich zakończeniu zrezygnuje. - I tu, przy grobie Matki, przeżyła taką bliską obecność, poczuła, że musi zostać w zakonie i za patronkę obrała właśnie Marcelinę Darowską. Po roku przyjechała i to opowiedziała - mówi siostra Julia, dodając, że dla niej samej obecność grobu Matki, który ocalał, jest cudem.
Morze próśb
    Siostra Julia prawie codziennie jest przy grobie Matki. - Z każdym miesiącem, od kiedy tu jesteśmy, coraz więcej osób zamawia w sanktuarium Msze św. Są też zbiorowe intencje za wstawiennictwem matki Marceliny, ludzie proszą nas o modlitwę w tej czy innej intencji - zaznacza.

    Niepokalanka opowiada, że któregoś dnia pewna babcia prosiła o potomstwo dla córki i doczekała się wnuczki. - W jednej rodzinie był problem, małżeństwu groził rozwód. Modliliśmy się u matki Marceliny. Małżeństwo ocalało, potem kobieta zaszła w ciążę. Były komplikacje, ale szczęśliwie urodziła się córka. I ta rodzina się trzyma - wylicza kolejne wymodlone łaski siostra Julia.

    Inna dziewczyna szukała drogi życia, modliła się w Jazłowcu. Jednocześnie modliły się w tej intencji siostry. Wkrótce znalazła męża, wdowca z czwórką dzieci. Jego żona zmarła na raka. Dziś ta kobieta jest szczęśliwą żoną i matką. Często mówi, że nigdy nie marzyła o takim mężu - mówi siostra Julia.

    Pewna pani z Jazłowca modliła się o odzyskanie domu. - Codziennie chodziła do bł. Marceliny i dziś mają posiadłość na własność. Z kolei w innej rodzinie zachorował mężczyzna. Dzwonili, żeby się modlić, bo stan jest bardzo ciężki. Żona i mama przyszły do kościoła. Wszyscy modliliśmy się o cud, choć w Buczaczu lekarze powiedzieli, że to koniec, pacjent był już na reanimacji. Po kilku dniach chory wracał do zdrowia. Kolejną łaskę wymodliła pani Dorota. Przyjeżdżała i modliła się. W pewnym momencie podeszła i poprosiła o modlitwę za swoją siostrę, która nie mogła mieć dzieci. Obiecałam. Za kilka miesięcy dowiedziałam się, że jej siostra jest w stanie błogosławionym - cieszy się siostra Julia.

    mip
 Katakumby, w których spoczywają doczesne szczątki bł. Marceliny.

fot. M. Pabis
  
  polecamy   Tygodnik Rodzin Katolickich ŹRÓDŁO Miesiecznik Rodzin Katolickich Nasza Arka Tygodnik Młodzieży Katolickiej DROGA DOMINIK - Tygodnik dla dzieci Tygodnik dla najmłodszych JAŚ Służba Życiu
© 2004 Kraków Wydawnictwo AZ sp. z o.o.
Grafika: Piotr Warisch; Webmasters: Jan i Wojciech Dulińscy
 
  nr 6
czerwiec
2017
 
 
   
   
Numer bieżący
 
 
 w numerze 
 
-Wszystko dziełem Bożym
-W dziewiątym dniu nowenny
-Świadek łask
-U niepokalanek znalazła swoje powołanie
-Cud narodzin Denyska
-Zachęcam do odwiedzin Jazłowca!
-Dar nieustannej modlitwy serca
-Wyzdrowiał z hemofilii
-Podziękowanie za córkę
-Kochała piękno